Nici liftingujące natychmiast wygładzą skórę szyi
Post odwiedzono: 437 raz(y)


Słowa kluczowe:

, , , , , , ,

25 lipca 2014

Dlaczego „naszyjnik Wenus” postarza?

Medycyna estetyczna

Pozornie nic się nie zmienia. Przeglądamy się codziennie w lustrze i widzimy tę samą twarz. Aż nagle zauważamy: pierwszą zmarszczkę, pierwszą bruzdę, opadające policzki. Lustrując zmiany na swojej twarzy, przyjrzyjmy się także… szyi. Bo to ona decyduje o tym, jak długo będziemy wyglądać młodo.

Czym jest „naszyjnik Wenus”?

To inaczej poziome bruzdy na szyi. W młodym wieku są mało zauważalne i bagatelizowane, w późniejszym pogłębiają się i brzydko „odcinają” na skórze. Jak im zapobiec? Ponieważ kondycja skóry szyi w 90% zależy od nas samych, w każdej chwili możemy o nią po prostu bardziej zadbać: przestać się garbić, nie czytać z pochyloną głową, uważać na pozycję ciała podczas pracy przy komputerze oraz regularnie wsmarowywać krem do twarzy na noc także w okolice szyi i dekoltu.

Co robić, jeśli zmarszczki się już utrwaliły?

Moim zdaniem pomóc może np. nieablacyjny laser frakcyjny. Działa na skórę światłem, usuwając zniszczone komórki z powierzchni skóry. W miejscach, które naświetlamy podczas zabiegu dochodzi do odparowania włókien kolagenowych, czyli inaczej mówiąc usunięcia ich starych konstrukcji. W ich miejsce tworzą się nowe komórki. To w rezultacie wyraźnie wygładza i regeneruje delikatną skórę szyi.

Hitowe samowchłanialne nici liftingujące

Inną metodą wygładzającą „naszyjnik Wenus” są nici liftingujące. To obecnie jeden z najbardziej popularnych i skutecznych zabiegów medycyny estetycznej. Aby wygładzić okolice szyi potrzebujemy około dziesięciu nici prostych samowchłanialnych. Rozpuszczają się w skórze po kilku miesiącach, a efekty ich działania są widoczne przez ponad rok.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>




Komentarze

Brak komentarzy


Polecamy