Jak bezpiecznie korzystać z medycyny estetycznej
Post odwiedzono: 689 raz(y)


Słowa kluczowe:

, , ,

14 lipca 2015

Jak bezpiecznie korzystać z medycyny estetycznej i nie zostać klonem?

Medycyna estetyczna

Czy nie macie czasem wrażenia, że gwiazdy i celebrytki wyglądają podobnie? Te same napuchnięte usta, kocie spojrzenie i podniesione policzki. To skutek nieumiejętnego lub nadmiernego korzystania z zabiegów medycyny estetycznej. Jak w takim razie odmładzać się skutecznie, ale nie zostać kolejnym klonem? Jak usunąć zmarszczki lub powiększyć usta, bez obawy o naruszenie naszej indywidualnej mimiki? Oto 3 rady dotyczące bezpiecznego i naturalnego odmładzania.  

 

Po pierwsze: działaj kompleksowo

 

To, co dzieje się na naszej twarzy wraz z upływem lat, to zmiany zachodzące zarówno w skórze, jak i w tkance podskórnej. Twarz po 45. roku życia powoli poddaje się skutkom grawitacji i zaczyna opadać, co wpływa na pogorszenie się wyglądu jej konturu. Rysy ulegają zmianie.

 

Dodatkowo skóra traci elastyczność i dochodzi do zaniku tkanki podskórnej. Pogłębianie się zmarszczek mimicznych tylko potęguje widoczność efektów starzenia się. W takich sytuacjach bardzo często podaje się w policzki kwas hialuronowy (jako suplementację tkanki podskórnej), aby je podnieść i wypełnić oraz przywrócić im młodszy wygląd.

 

Chciałabym podkreślić, że wszystko w medycynie estetycznej ma swoje miejsce. Nie ma zabiegów złych i dobrych, a wszystko jest kwestią indywidualnego podejścia do pacjenta. Idea podania kwasu hialuronowego w policzki nie jest zła, ale często z powodu wykorzystania jego nadmiernej ilości występują niepożądane efekty w postaci „bułek na policzkach”, które zniekształcają naturalne rysy pacjentki . Zalecałabym zatem umiar albo działanie kompleksowe. Nie poprawimy wyglądu twarzy za pomocą jedynie napinania czy podpierania skóry w nieskończoność, gdyż w pewnym momencie na pewno zaczniemy wyglądać sztucznie.

 

Aby odmłodzić się bardziej naturalnie i zachować własne rysy, najlepiej zadziałać kompleksowo: jednocześnie na skórę i na tkankę podskórną, dobierając zabiegi do naszych własnych potrzeb, a nie do aktualnej oferty danego gabinetu. Może będzie to osocze z nićmi liftingującymi? Może mezoterapia, zabieg laserowy lub karboksyterapia? Warto szczerze porozmawiać z lekarzem o swoich oczekiwaniach i wątpliwościach. Wyjaśnić, czego sie spodziewamy po zabiegu i wspólnie ustalić najbardziej optymalną strategię działania.

 

Po drugie: wszystko z umiarem

 

Niezależnie od zabiegu i metod, na który się ostatecznie zdecydujemy, zawsze w cenie jest umiar. Spoglądając na takie gwiazdy, jak Sandra Bullock czy Meryl Streep widzimy, że można wyglądać młodo, ale nie w sposób przerysowany. Aby więc nie dopuścić do sytuacji, gdy znajomi zastanawiają się, cos się stało z naszą twarzą, zastosujmy zasadę: „mniej a więcej”.

 

Być może zamiast np. pięciu ampułek jakiegoś produktu, lepsza będzie dla nas jedna? Być może taka dawka już wystarczy, by osiągnąć pożądany przez nas efekt? A jeśli nie, zawsze można umówić się na kolejną wizytę i powtórzyć zabieg. Lepsze to niż odwracanie skutków nieudanej operacji, które jest dość trudne do przeprowadzenia.

 

Niekiedy spotykam się z sytuacjami, kiedy pacjentka przychodzi do kliniki z zamiarem powiększenia sobie ust, a potem okazuje się, że lepsze będzie dla niej zmniejszenie operacyjne nosa i tym samym przywrócenie rysom twarzy właściwych proporcji. Chcę przez to powiedzieć, że nie zawsze to, czego chcemy okazuje się dla nas dobre w praktyce. Dlatego zawsze warto skorzystać z lekarskiej konsultacji i nie żałować czasu na wspólny dobór właściwej dla nas metody. Tylko traktując siebie indywidualnie i akceptując własną wyjątkowość, nie zasilimy grona podobnie wyglądających do siebie kobiet. Bądźmy piękne, ale i jedyne w swoim rodzaju.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>




Komentarze

Brak komentarzy


Polecamy