Komórki macierzyste na staw barkowy i dla urody
Post odwiedzono: 107 raz(y)


Słowa kluczowe:

, , , ,

4 października 2013

Komórki macierzyste na staw barkowy i dla urody

Komórki macierzyste

Pan X przyjechał do kliniki po żonę, której robiłam mezoterapię osoczem bogatopłytkowym. Zaczęliśmy w trójkę rozmawiać o terapiach odmładzających, o osoczu bogatopłytkowym i o komórkach macierzystych.

Pan X powiedział, że źle się czuje ze swoją twarzą (była zmęczona, obwisła, z wiotką skórą), że ma wewnętrzną niezgodę na starzenie się. Szybko okazało się, że jeszcze większym problemem jest zwyrodnienie stawu barkowego, na które cierpi. Nie chciał poddać się operacji, bo kiedy chodził na rehabilitację stawu miał kontakt z ludźmi, którzy po takich operacjach potrzebowali wielu miesięcy, by wrócić do formy i byli nie mniej obolali niż przed zabiegiem.

Do zwyrodnienia stawów barkowych dochodzi najczęściej wskutek urazów, obciążenia przy pracy fizycznej oraz starzenia się organizmu. Zmiany zwyrodnieniowe (zmiany w chrząstce stawowej, ścieranie się powierzchni stawowych, powstawanie nierówności) są przyczyna bólu i usztywnienia barku. Czasem ból promieniuje na całą rękę. Rozwiązaniem tych problemów, lepszym niż inwazyjna operacja, są terapie komórkami macierzystymi. Pobrane z własnego organizmu i dostarczone bezpośrednio do stawu powodują jego regenerację. Nieinwazyjność i skuteczność tej metody jest tak oczywista, że pana X nie trzeba było długo namawiać. Powiedziałam mu, że gdy będziemy przeprowadzać zabieg na staw barkowy to pobierzemy więcej komórek macierzystych i zabieg na twarz otrzyma ode mnie w prezencie. Tak zrobiliśmy. Komórki macierzyste na twarz wprowadziłam nie w formie mezoterapii, ale kaniulą, głęboko pod skórę. Dzięki temu zmiana nastąpiła nie tylko na powierzchni, ale odbudowała się też tkanka podskórna.

Spotkaliśmy się wczoraj. Dwa miesiące po zabiegu. Staw w obrazie USG ma wyraźne zmiany, następuje odbudowa chrząstki stawowej, pacjent nie odczuwa już bolesności! A twarz? Dziesięć lat młodsza! Nawet bez badań, nawet bez dokładnego oglądania widać było, że do gabinetu przyszedł inny człowiek. Pewny siebie, wyprostowany, uśmiechnięty. Pan X poczuł się dobrze ze swoją twarzą (zmianę zobaczył nie tylko w lustrze, ale zaczął też dostawać sygnały z zewnątrz) i nie odczuwa ciągłej bolesności i dyskomfortu w barku. To automatycznie przełożyło się na jego samopoczucie, postawę, wizerunek.

Zmiana w wyglądzie, zmiana w zachowaniu. Lubię patrzyć, jak pod wpływem jednego zabiegu zmienia się życie moich pacjentów.

 

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>




Komentarze

Brak komentarzy


Polecamy