haczykowaty-nos
Post odwiedzono: 1303 raz(y)


Słowa kluczowe:

, ,

12 września 2017

Koniec z haczykowatym nosem

Medycyna estetyczna

Poprawianie nosów to nasza specjalność. Poprawianie, co ważne – BEZ SKLAPELA.

Pisałam już kilka razy na blogu, jak to robimy, więc teraz tylko przypomnę, że w mojej klinice stosujemy do tego celu kwas hialuronowy i nici PDO. Istota zabiegów polega na tym, by – w zależności od potrzeb – zlikwidować asymetrię, skorygować garb, wysmuklić, zmniejszyć dziurki lub unieść koniuszek nosa. I naprawdę nie trzeba do tego zabiegu chirurgicznego (choć oczywiście nie każdy defekt da się usunąć niechirurgicznie, są sytuacje, gdzie operacja plastyczna jest wskazana).
Metodami medycyny estetycznej nosa nie zmniejszymy w sensie fizycznym, ale poprzez te zabiegi albo go wyszczuplimy albo nadamy mu takiej symetrii, że wizualnie będzie się wydawał mniejszy, a przede wszystkim będzie pasował do twarzy.

Niedawno miałam kolejna pacjentkę, której od zawsze przeszkadzał haczykowaty nos. Do mnie trafiła już w wieku po czterdziestce, bo wcześniej nie było alternatywy dla operacji plastycznej, a nie każdy jest gotowy na nią się zdecydować, bo stres związany z operacją jest duży, wymaga ona znieczulenia i rodzi obawę, że coś może się nie udać, a przecież nos to najbardziej centralna część twarzy, najmocniej przyciągająca uwagę. Nie bez znaczenia jest fakt, że estetyczne defekty nosa się pogłębiają z czasem, bo twarz się starzeje, skóra jest mniej elastyczna, bardziej opada, zmieniają się rysy i nos staje bardziej wyeksponowany.
Zaproponowałam pacjentce nici PDO. Tym razem wykonałam zabieg innymi nićmi niż zazwyczaj, były nieco grubsze od tych, które stosuję standardowo, więc jak zawsze przy nowym produkcie miałam obawę, jaki będzie ostateczny efekt zabiegu, czy na przykład nici nie będą prześwitywać przez skórę. Eksperyment się opłacił. Grubsze nici były potrzebne dla tej konkretnie pacjentki, gdyż celem zabiegu było podniesienie czubka nosa, który jest ciężki (jest tam i skóra, i chrząstka). Nowe nici wprowadzałam kaniulą, co też jest ważne, bo w przypadku nosa łatwiej je umieścić precyzyjnie bez obawy o wykłucie się igły.
Pacjentka przyszła po 3 tygodniach na kontrolę i wygląda bajecznie, aż trudno mi było uwierzyć, że zabieg będzie tak efektywny, a jego wynik tak efektowny. Czubek nosa jest podniesiony, nos jest idealnie prosty i zharmonizowany z twarzą.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>




Komentarze

Brak komentarzy


Polecamy