Kremy z komórkami macierzystymi - inwestować czy nie?
Post odwiedzono: 122 raz(y)


Słowa kluczowe:

, , , , , ,

16 października 2013

Kremy z komórkami macierzystymi – inwestować czy nie?

Komórki macierzyste

Spotkaliście się kiedyś w drogerii z kremem, który miał w swoim składzie komórki macierzyste? Czy wiecie o jakie komórki macierzyste dokładnie chodzi? I czy tego typu kremy faktycznie działają odmładzająco? Jednym słowem – warto w nie inwestować czy nie?

Komórki macierzyste to obecnie bardzo modny temat. O ile mocno wierzę w działanie zaawansowanych zabiegów nowoczesnej medycyny estetycznej z wykorzystaniem własnych dorosłych komórek macierzystych pacjenta (pozyskiwanych np. z jego krwi, a następnie wykorzystywanych podczas zabiegów autologicznych – o czym będę pisać w kolejnych postach), o tyle do działania kremów nie jestem przekonana.

Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że do produkcji kremów odmładzających wykorzystywane są jedynie komórki macierzyste roślinne, a ostatnio także komórki macierzyste MIC-1 pozyskiwane z… poroża jelenia. W roślinach komórki macierzyste występują w korzeniach, liściach oraz w łodygach. Jako składniki kremów są pobierane biotechnologicznie za pomocą uszkodzenia rośliny. Takie komórki macierzyste nie mają jednak prawa działać na ludzki organizm tak jak nasze własne komórki macierzyste. Żeby oddziaływały musiałaby być zachowana zgodność gatunkowa.

Po drugie komórki macierzyste zawarte w kremach, same nie mają szans przeniknąć przez barierę, jaką jest skóra. Po trzecie, aby taka komórka mogła prawidłowo spełniać swoją rolę, musi być żywa i uaktywniona.

Jedynie nasze własne komórki macierzyste, aktywne i zaaplikowane (za pomocą iniekcji) w miejsce, które chcemy wyleczyć, mogą się przekształcić w zdrowe młode komórki tkanki, do której zostały podane. One same po wstrzyknięciu niejako „diagnozują” problem. Zatem mówiąc obrazowo, jeśli mamy np. chory staw, to regenerują go i uzdrawiają. Jeśli wypadają nam włosy, to regenerują mieszki włosowe itp. Dzieje się tak m.in. dlatego, że nasze komórki macierzyste wstrzykuje się do organizmu w bardzo krótkim czasie po ich pobraniu. Natomiast komórki w kremach obrobionych termicznie, o długich datach ważności, nie dość, że nie mają wspomnianej zgodności gatunkowej, to nie mają szans przeżyć.

Reasumując, komórki macierzyste zawarte w kremach mogą być co najwyżej najbardziej skondensowanym ekstraktem, np. roślinnym. Pytanie tylko, na ile taki ekstrakt może pomóc nam zlikwidować zmarszczki lub ujędrnić skórę?

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>




Komentarze

Brak komentarzy


Polecamy