mezczyzna-w-gabienecie
Post odwiedzono: 1349 raz(y)


Słowa kluczowe:

,

28 listopada 2017

Mężczyzna w gabinecie

Medycyna estetyczna

Już niemal co piąty klient mojej kliniki Medycyna Młodości to mężczyzna. Jak dobrze, że minęły czasy, gdy dbałość o urodę postrzegana była jako coś niemęskiego i wstydliwego. Minęły też czasy, gdy obecność mężczyzny w gabinecie medycyny estetycznej wiązała się z jego przynależnością do świata biznesu, w którym zaniedbana twarz może być dyskwalifikacją na równi z brakiem umiejętności zawodowych. Dziś zawód i status nie ma znaczenia, przyjmuję zarówno mężczyzn, którzy pełnią funkcje publiczne, są prezesami firm, jak i mężczyzn spoza typowego świata biznesu.

Mężczyźni przychodzą głównie z dwóch powodów:
1. Mają konkretny problem do rozwiązania, np. trądzik, blizny po trądziku, popękne naczynka, lwią zmarszkę nadającą im groźny wygląd.
2. Zależy im na zachowaniu młodego wyglądu (z różnych przyczyn: bo pracują w świecie biznesu, bo dobrze się ze sobą czują, gdy wyglądają młodo, bo mają atrakcyjne partnerki, od których nie chcą odstawać wyglądem, itd. itp.)

Opiszę dziś, jak to wygląda w praktyce:
1. Zauważyłam, że mężczyznom przeszkadzają zmarszczki nosowo-wargowe. Są one efektem opadającej skóry i rzeczywiście wpływają na postrzeganie twarzy, jako starej. Skóra u mężczyzn jest cięższa niż u kobiet, więc uniesienie jej nie jest prostym zabiegiem. Czasem wykonujemy w takim przypadku bardzo mocny zabieg termiczny, ale to nie zawsze przynosi efekt. U niektórych pacjentów świetny rezultat dają nici liftingujące. Mają one funkcję podciągającą skórę, a podciągnięta skóra likwiduje efekt bruzd nosowo-wargowych. Oczywiście zawsze pamiętamy, że męska twarz wymaga innego podejścia zabiegowego.

2. Młodzi mężczyźni często przychodzą z problemem bardzo konkretnych zmian na skórze. Np. zmiany łojotokowe połączone z popękanymi naczynkami, jeśli są nieleczone, mogą się przekształcić w trądzik różowaty. Nie chodzi więc tu o zatrzymanie młodości, ale o poprawienie komfortu życia. W opisanych przypadkach najczęściej wykonuję zabiegi laserowe, które mają na celu ustabilizowanie gospodarki łojowej w skórze i zamknięcie naczynek.

3. Bardzo częstym i frustrującym problemem są blizny potrądzikowe. Najczęściej są to blizny zanikowe – w ich przypadku konieczne jest znalezienie sposób na wyrównanie ich z poziomem skóry i sprawienie by były jak najmniej widoczne. Można w celu „wypchnięcie” ich do góry (do poziomu skóry) wykonać zabieg ostrzyknięcia ich np. hydroksyapatytem wapnia. Jest to dobry stymulator produkcji własnego kolagenu, który może wypełnić ubytek w skórze. Zdarzają się jednak blizny potrądzikowe mieszane, częściowo zanikowe, a częściowo przerośnięte, wymagające wielu miesięcy, a czasem nawet 2-3 lat zabiegów. Ważne jest wówczas łączenie kilku metod. U jednego z pacjentów stosowaliśmy zabiegi laserowe z plasmage (rozmiękczającym i usuwającym przerosty), osoczem bogatopłytkowym i komórkami regeneracynymi. Pacjenci zdają sobie sprawę, że całkowite wyrównanie skóry w tak skomplikowanych przypadkach jest trudne do wykonania, ale zmiany, jakie u nich następują są niezwykle satysfakcjonujące. Kiedyś, gdy jeden z pacjentów przychodził do nas na zabieg, widać było głównie blizny, to one przyciągały uwagę do jego twarzy. Dziś po długiej terapii, wymagającej determinacji i cierpliwości, na blizny nie zwraca się już uwagi, widać natomiast, że skutkiem ubocznym zabiegów jest… odmłodzenie o piętnaście lat.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>




Komentarze

Brak komentarzy


Polecamy