Nie mieszaj medycyny estetycznej ze stomatologią-fot-Fotolia
Post odwiedzono: 949 raz(y)


Słowa kluczowe:

, , , , , , , ,

20 czerwca 2016

Nie mieszaj medycyny estetycznej ze stomatologią

Medycyna estetyczna

Stomatologia estetyczna jest częścią medycyny estetycznej, i nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Nie może być jednak tak, że umawiając się z pacjentką na zabieg poprawiający urodę lub spłycający zmarszczki, doradzamy jej najpierw „zrobienie sobie zębów”. Lub odwrotnie. Kiedy pacjent oczekuje na wypełnienie ubytków, my sugerujemy mu toksynę botulinową na zmarszczki czy nici liftingujące na opadające policzki. Pamiętajmy, że zawsze należy zachować profesjonalizm i zważać na delikatne uczucia pacjenta. A możemy to zrobić między innymi nie mieszając pojęć i zabiegów z zakresu medycyny estetycznej i stomatologii  – mówi dr Urszula Brumer z kliniki Medycyna Młodości.

 

Komfort pacjentów to podstawa

 

Dlaczego takie ważne jest oddzielanie medycyny estetycznej i stomatologii podczas pierwszej wizyty pacjenta? Chodzi przede wszystkim o komfort osoby, która nam zaufała. Warto mieć na uwadze, że zanim pacjent do nas przyszedł, na pewno rozważył wiele opcji zabiegów, zebrał wiedzę (nie zawsze zgodną z rzeczywistością) od tzw. „doktora Google”, i w końcu znalazł w sobie odwagę, by skorzystać z medycyny lub stomatologii estetycznej. Możliwe więc, że jest przestraszony, onieśmielony, może nawet boi się bólu i efektów metody, na którą się ostatecznie zdecydował.

 

Zatem jeśli chcemy być profesjonalnym lekarzem medycyny estetycznej, który ma na uwadze uczucia innych, nie sugerujmy mu już przy pierwszej wizycie skorzystanie ze stomatologii estetycznej. Nawet w momencie, kiedy urodę pacjenta przesłania zepsute uzębienie, sugeruję porozmawianie z nim o tym dopiero przy kolejnej wizycie. I odwrotnie. Kiedy pacjent odwiedzi stomatologa, lepiej nie wytykać mu zmarszczek i nie proponować od razu Botoksu. Inaczej jest, kiedy już mamy zbudowane relacje z daną osobą, a tym samym możemy mieć pewność, że nie urazimy jej uczuć ani nie uderzymy w głęboko skrywane kompleksy. Reasumując – nie komentujmy ani nie oceniajmy, dopóki bliżej nie poznamy pacjenta.

 

Czym właściwie jest medycyna estetyczna?

 

To bardzo szeroki dział medycyny, w skład którego wchodzi także stomatologia estetyczna. Są jednak pojęcia zarezerwowane tylko dla medycyny estetycznej, o których warto pamiętać. Pochodzą one głównie z zakresu regeneracji i wolumetrii.

 

Zabiegi regeneracyjne obejmują przede wszystkim metody autologiczne, które stymulują własne komórki do odbudowy tkanek. Zalicza się do tych metod mezoterapię osoczem bogatopłytkowym, terapie z użyciem własnych komórek regeneracyjnych i macierzystych pacjenta, a także lasery frakcyjne nieablacyjne lub najnowsza technologicznie radiofrekwencja.

 

Mezoterapia osoczem bogatopłytkowym – to jeden z najskuteczniejszych obecnie zabiegów odmładzających. Pozwala w krótkim czasie uzyskać delikatny lifting i promienny wygląd. Ponieważ płytki  krwi zawierają czynniki wzrostu, stymulujące komórki skóry do samoodnowy, w efekcie podania osocza bogatopłytkowego w skórę, staje się ona gładsza, bardziej elastyczna i wyraźnie młodsza. Wygładzają się drobne zmarszczki, a twarz nabiera blasku. Osocze bogatopłytkowe jest preparatem pozyskiwanym z krwi pacjenta, nie ma więc ryzyka reakcji uczuleniowej a zabieg jest całkowicie bezpieczny. Zabieg nazywany jest również Autologiczną Odnową Komórkową (ACR – Autologous Cellular Re generation), gdyż regeneracja komórek skóry zachodzi dzięki działaniu własnych czynników wzrostu i substancji przeciwzapalnych.

 

Osocze pozyskane z krwi może mieć różne stężenie płytek krwi, a wszystko to w zależności od metody pozyskania osocza, na którą się pacjent zdecyduje. Jedną z nich jest metoda prof. Ceccarelli-Garcia, nazywana również Full Face Regeneration. Umożliwia ona kompleksowe odmłodzenie wszystkich tkanek twarzy w sposób naturalny, komfortowy i bezpieczny dla pacjenta. O ile metoda prof. Cecarelli Garcia polega na pozyskaniu osocza o stężeniu płytek krwi 3 razy większym niż w krwi pełnej, o tyle inna metoda, nazwana Angel System polega na pozyskaniu osocza o stężeniu płytek krwi 6-8 razy większym niż w krwi pełnej, a metoda Prosys – na pozyskaniu osocza o stężeniu płytek krwi 5 razy większym.

 

Co zatem doradzać pacjentowi? Wiele zależy od stopnia problemu, z jakim się zmaga. W praktyce zabieg Angel System częściej wybierają panowie cierpiący z powodu łysienia (ponieważ oczekują szybkich efektów, bez konieczności wykonywania zabiegu w seriach), zaś kobiety chcące odmłodzić twarz – metodę prof. Cecarelli Garcia (ponieważ nie przeszkadza im wykonywanie co jakiś czas przypominającego zabiegu), a osoby chcące usunąć blizny – metodę Prosys (ponieważ chcą uzyskać maksymalnie skondensowane osocze redukujące blizny). Nie ma jednak na to reguły, która metoda jest lepsza. Myślę, że każdego pacjenta należy traktować indywidualnie, bo każdy ma inne potrzeby.

 

Jeszcze bardziej zaawansowaną metodą odmładzania są terapie komórkami regeneracyjnymi i macierzystymi, które pozyskiwane są z własnej krwi pacjenta. W organizmie ludzkim mamy tysiące komórek odpowiedzialnych za różne czynności. Wśród nich znajdują się właśnie komórki regeneracyjne i macierzyste. Odpowiednie wykorzystanie właściwości tych komórek umożliwia zainicjowanie procesów regeneracyjnych tkanek, do których komórki te zostaną podane. Specjalnie wyseparowane i precyzyjnie podane w skórę i tkankę podskórną, są w stanie odtworzyć i zregenerować zużyte komórki, a tym samym odmłodzić dany obszar nawet o dekadę. Do tego, po zabiegu wygląda się młodziej, ale nie sztucznie. Pacjent wciąż zachowuje własną mimikę. Dzięki temu między innymi zabieg stał się obecnie tak popularny wśród mężczyzn, którzy absolutnie nie akceptują przerysowanych rysów twarzy.

 

Komórki regeneracyjne poprzez swoje właściwości oraz aktywację komórek macierzystych skóry i tkanki podskórnej przywracają napięcie i elastyczność skóry oraz odbudowują objętość tkanki podskórnej, która jest naturalnym rusztowaniem dla skóry. Jest to we współczesnej medycynie estetycznej najbardziej efektywna metoda odmładzania, ponieważ prowadzi do realnego cofnięcia czasu, czyli odmłodzenia tkanek, powstania nowych naczyń krwionośnych i poprawienia ukrwienia. A przede wszystkim do naprawienia fizjologii i anatomii tkanek. Dzięki zabiegowi jesteśmy w stanie uzyskać u pacjenta niesamowity efekt odmłodzenia nawet o 10 lat.

 

Oprócz odmładzania, komórki regeneracyjne i macierzyste wykorzystywane są także do zabiegów regenerujących aparat więzadłowo-stawowy, a także na problemy z wypadaniem włosów i do leczenia blizn. W przypadku leczenia wypadania włosów, komórki wyseparowane z krwi pacjenta podaje się bezpośrednio do skóry głowy. Dzięki temu dochodzi do odbudowy naczyń krwionośnych, poprawia się odżywienie oraz dotlenienie mieszków włosowych. Dodatkowo likwiduje się stan zapalny w skórze, który był powodem odcięcia komórek włosowych od składników odżywczych. Dochodzi do odmłodzenia skóry głowy i jej przydatków do których należą mieszki włosowych.

 

W skrócie o wolumetrii

 

W odróżnieniu od zabiegów regeneracyjnych wolumetria to wszelkiego rodzaju wypełniacze, czyli preparaty służące niwelowaniu ubytków w skórze i tym samym modelowaniu twarzy. Niestety, wypełniacze leczą jedynie objawy, ale nie likwidują źródła problemu. Działają tak długo w skórze, dopóki nie zostaną wchłonięte. Najczęściej stosowane w medycynie estetycznej wypełniacze to: kwas hialuronowy, hydroksyapatyt wapnia oraz kwas l-polimlekowy.

 

Kwas hialuronowy – jest podstawowym składnikiem substancji międzykomórkowej, występującym w organizmach w sposób naturalny. Odpowiada za nawilżenie tkanek, szczególnie skóry, zatem im młodsza skóra, tym więcej posiada kwasu hialuronowego, a jej nawilżenie jest dużo lepsze niż u osób starszych. W medycynie estetycznej wykorzystuje się kwas hialuronowy wytwarzany w procesie fermentacji mikrobiologicznej, który jest następnie oczyszczany i zagęszczany. Im jest gęstszy, tym wolniej się wchłania, a co za tym idzie rezultaty zabiegu utrzymują się dłużej. Rzadsze preparaty używane są do wypełniania ust oraz spłycania niewielkich zmarszczek. Natomiast gęstsze służą do poprawiania kontury twarzy.

 

Hydroksyapatyt wapnia – to wypełniacz, który ma również działanie stymulujące tkanki do odbudowy. Jest to minerał naturalnie występujący w organizmie człowieka, gdzie wchodzi w skład zębów i układu kostnego. W zabiegach medycyny estetycznej stosuje się go głównie w wolumetrii dolnej części twarzy (szczęka i żuchwa). Nie wiąże on jednak wody tak jak kwas hialuronowy.

 

Kwas l-polimlekowy – to polimer kwasu mlekowego, naturalnie występujący w naszym organizmie. Wstrzykuje się go głęboko w tkankę. Co prawda nie gwarantuje natychmiastowego wypełnienia zmarszczek, ale za to efekt utrzymuje się do dwóch lat. Po kilku dniach od wstrzyknięcia kwas jest wchłaniany przez skórę, ale dzięki temu, że stymuluje on skórę do odbudowy kolagenu, w ciągu kolejnych miesięcy pacjent może obserwować, jak zmarszczki i bruzdy na jego twarzy zaczynają znikać, a skóra staje się świeższa i grubsza. To sprawia, że kwas L-polimlekowy nie jest typowym wypełniaczem, bo ma zdolność do stymulowania tkanek.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>




Komentarze

Brak komentarzy


Polecamy