osocze-bogatoplytkowe-brumer
Post odwiedzono: 1150 raz(y)


Słowa kluczowe:

, , , , , , , ,

10 stycznia 2017

Osocze bogatopłytkowe – kompendium

Medycyna estetyczna

Mimo iż osocze bogatopłytkowe znane jest od wielu lat, można powiedzieć, że w ostatnim czasie nastąpił renesans tej metody odmładzania. Jest ona coraz powszechniej stosowana i coraz bardziej doceniana, zarówno ze względu na skuteczność, bezpieczeństwo, jak i naturalne efekty, jakie są rezultatem jej stosowania.

 

Osocze bogatopłytkowe jest bardzo skuteczną metodą odmładzania

Osocze bogatopłytkowe jest bardzo skuteczną metodą odmładzania

 

Mezoterapia osoczem bogatopłytkowym jest zabiegiem wykonywanym głównie przez lekarzy, gdyż łączy się nie tylko z przerwaniem granicy ciągłości skóry w czasie podawania go pacjentowi, ale też z wcześniejszym pobraniem krwi.

 

Co to jest i skąd się otrzymuje osocze bogatopłytkowe?

 

Mezoterapia osoczem bogatopłytkowym należy do zabiegów autologicznych, czyli takich, w których preparat otrzymuje się z tkanek własnych pacjenta, w tym przypadku z jego krwi. Pierwszym etapem zabiegu jest pobranie krwi pacjenta, najczęściej jest to ok. 30 ml.
Osocze jest główną częścią składową krwi (stanowi nieco ponad połowę jej objętości), oprócz niego we krwi są erytrocyty, leukocyty i trombocyty. W kolejny etapie zabiegu chodzi o to, aby oddzielić od siebie te elementy (robi się to w specjalnej wirówce) oraz zagęścić osocze tak, aby uzyskać w nim jak najwyższe stężenie płytek krwi. Angielska nazwa osocza bogatopłytkowego platelet-rich plasma (PRP) oznacza, że stężenie płytek krwi jest w nim po odwirowaniu wyższe niż przed. Im wyższe stężenie tym mocniejsze działanie osocza, ale nie do każdego zabiegu potrzebne jest tak samo wysokie stężenie. Poza tym trzeba pamiętać, że im wyższe stężenie chcemy otrzymać, tym większą ilość krwi musimy pobrać (a tym samym cena zabiegu jest wyższa).

 

Jak i dlaczego osocze bogatopłytkowe działa?

 

Wspomniane płytki krwi są najistotniejszą częścią składową osocza bogatopłytkowego, pełnią bowiem funkcje naprawcze (uruchamiają procesy regeneracyjne), a także zawierają substancje, zwane czynnikami wzrostu. Jest ich kilka: PDGF (płytkowy czynnik wzrostu), TGF-β (transformujący czynnik wzrostu – beta), VEGF (naczyniowo-śródbłonkowy czynnik wzrostu), FGF (czynnik wzrostu fibroblastów), EGF (śródbłonkowy czynnik wzrostu) i IGF (insulinopodobny czynnik wzrostu). Czynniki wzrostu, uwalniane przez płytki w czasie zabiegu, stymulują namnażanie się fibroblastów produkujących kolagen oraz powstawanie nowych naczyń włosowatych. To właśnie te 3 najważniejsze obszary działania osocza bogatopłytkowego (uruchamianie procesów regeneracyjne, stymulacja syntezy kolagenu, wzrost naczyń krwionośnych,) sprawiają, że skóra po jego zastosowaniu staje się młodsza.

 

Przebieg zabiegu

 

Zabieg zaczyna się od znieczulenia miejscowego obszaru, w który będzie podawane osocze. Potem pobiera się krew, odwirowuje się ją i zagęszcza, by otrzymać osocze bogatopłytkowe. Tak otrzymany preparat podaje się śródskórnie lub podskórnie metodą mezoterapii, za pomocą igły lub kaniuli. Samo podawanie preparatu trwa kilkanaście minut i dzięki znieczuleniu nie stanowi bardzo dużego dyskomfortu, nie jest to na pewno zabieg relaksujący. Iniekcje robi się mniej więcej co 1 cm na całej twarzy lub w wybranych miejscach wymagających największej uwagi u konkretnej osoby lub najbardziej narażonych na starzenie, jak np. okolice oczu.
Najczęstszymi obszarami stosowania osocza bogatopłytkowego są: twarz, szyja dekolt, dłonie oraz skóra głowy. Oprócz bowiem wspomnianego działania odmładzającego, osocze stymuluje cebulki włosowe, dlatego jest w czołówce zabiegów na problemy z wypadającymi włosami.
Osocze można stosować jako zabieg samodzielny lub w terapiach skojarzonych, szczególnie w leczeniu blizn czy przebarwień. Świetnie się sprawdza w zabiegach łączonych z laserem frakcyjnym, IPL-em i nićmi liftingującymi.
Bezpośrednio po zabiegu twarz może być nabrzmiała i zaczerwieniona. Mogą się też pojawić siniaki w miejscach nakłuć, które łatwo zamaskować makijażem. Zabieg nie wymaga rekonwalescencji, można iść po nim spokojnie na drugi dzień do pracy. Pełne efekty działania pojawiają się po dwóch tygodniach i utrzymują się przez wiele miesięcy. Jeśli osocze jest traktowane jako samodzielny zabieg, warto powtarzać go przynajmniej raz na kwartał.
Ponieważ osocze bogatopłytkowe jest preparatem pozyskiwanym z krwi pacjenta, nie ma ryzyka reakcji uczuleniowej.

 

Komu jakie osocze

 

Mogłoby się wydawać, że skoro osozebogatopłytkowe otrzymuje się z krwi, wystarczy do zabiegu zwykła strzykawka, probówka i wirówka. Nic bardziej mylnego. W zabiegach stosowane są specjalne zestawy pomagające w uzyskaniu optymalnie wartościowego osocza bogatopłytkowego. W tej chwili istnieje na rynku kilka różnych systemów pozyskiwania i zagęszczania osocza z krwi. Każdy z nich ma swoje wady i mankamenty. Metoda prof. Cecarelli Garcia polega na pozyskaniu osocza o stężeniu płytek krwi trzykrotnie większym niż w krwi pełnej. W metodach Angel System oraz Prosys uzyskuje się osocze bogatopłytkowe o stężeniu płytek krwi 5-8 razy większym niż w krwi pełnej, przy czym cena tej ostatniej jest ok. 30 procent niższa.
Co zatem wybrać? Wiele zależy od stopnia problemu, z jakim się zmagamy, ale warto podkreślić, że im większe stężenie płytek krwi, tym uzyskujemy szybszy efekt. W praktyce zabieg Angel System częściej wybierają panowie cierpiący z powodu wypadania włosów (ponieważ oczekują szybkich efektów bez konieczności wykonywania zabiegu w seriach), zaś kobiety chcące odmłodzić twarz – metodę prof. Cecarelli Garcia (ponieważ nie przeszkadza im przypominanie zabiegu co jakiś czas), a osoby chcące usunąć blizny – metodę Prosys (ponieważ chcą uzyskać maksymalnie skondensowane osocze redukujące blizny).
Daleka jestem o określania, która metoda jest lepsza, bo każdy ma inne potrzeby, a także inne możliwości finansowe.

Jedno jest pewne, mezoterapia osoczem bogatopłytkowym to jedna z najlepszych i najbezpieczniejszych metod odmładzania. Doskonale też wpisuje się w zyskujący na popularności trend, by odmładzać w sposób jak najbardziej naturalny, metodami regenerującymi, a nie wywołującymi przerysowane efekty.

 

[artykuł napisałam dla czasopisma Aesthetica]

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>




Komentarze

Brak komentarzy


Polecamy