fot. Fotolia
Post odwiedzono: 1276 raz(y)


Słowa kluczowe:

30 lipca 2017

Pacjentki z klasą

Medycyna estetyczna

Patrzę z podziwem na moje pacjentki. Są kobietami z klasą, o bardzo wysokiej kulturze, inteligentne, pogodne, mają wolę życia.

Pamiętam, że funkcjonował kiedyś stereotyp, że kobiety poprawiające urodę są kobietami próżnymi. To bzdura i moje doświadczenie potwierdza, że jest dokładnie odwrotnie. Korzystanie z zabiegów u moich pacjentek wynika z niezgody na starzenie się. One czują się młodo i nie chcą funkcjonować z dysonansem między dobrym samopoczuciem i wewnętrzna witalnością, a wyglądem. Nie przychodzą do mnie dla fanaberii, a dla poprawy komfortu życia.

Kobiety, o których piszę, mają świadomość upływu czasu i akceptują to, ale chcą starzeć się godnie, a „godne starzenie” nie oznacza u nich obojętności na wygląd, machnięcia na to ręką czy wręcz abnegacji.

„Godne starzenie się” to godne życie, a ja im to godne życie ułatwiam, gdy sprawiam, że pacjentka czuje się dobrze ze swoją twarzą. Nie ma nic gorszego, jak rezygnacja z wielu aktywności z powodu wyglądu, a wiele kobiet tak robi.

Dla moich klientek medycyna estetyczna ostatnich lat ma do zaproponowania tak dużo zabiegów regenerujących od wewnątrz skórę i tkankę podskórną, że nie muszą się obawiać sztuczności.

W zabiegach takich jak komórki macierzyste i regeneracyjne, Ulverin, odmładzanie laserowe, Thermi czy osocze bogatopłytkowe i nici PDO, działa się w taki sposób, że to organizm sam wkracza do walki o młodszą skórę. Zmiany są dzięki temu dyskretne i trwałe.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>




Komentarze

Brak komentarzy


Polecamy