Dr Urszula Brumer wykonuje zabieg z komórkami macierzystymi
Post odwiedzono: 1191 raz(y)


Słowa kluczowe:

,

17 marca 2017

Z życia kliniki: komórki regeneracyjne i macierzyste

Medycyna estetyczna

Czytelnicy mojego bloga wiedzą, że jestem zwolenniczką zabiegów, które odmładzają w sposób wydobywający naturalne piękno pacjentów i działających nie na objawy, lecz na przyczyny starzenia. Od wielu lat wykonuję pełną gamę zabiegów medycyny estetycznej i podkreślam, że nie wymyślono niczego lepszego od komórek regeneracyjnych i macierzystych.

Wiem, że terapia ta wielu kobietom wydaje się zbyt luksusowa, a tym samym niedostępna finansowo. Wystarczy jednak, że policzą cenę serii zabiegów jakąkolwiek inną metodą, którą musiałyby przejść, by uzyskać zbliżony (chociaż nadal dużo słabszy) efekt, i zmieniają zdanie.

Oto dwa kolejne przypadki z mojej praktyki

1. Pacjentka po komórkach regeneracyjnych i macierzystych

W 2012 roku wykonaliśmy u pacjentki I. zabieg odmładzający. Podaliśmy jej w skórę oraz tkankę podskórną separat z komórkami regeneracyjnymi i macierzystymi, pozyskanymi z krwi obowodowej. Od razu, dla jasności, dodam, że nie chodzi o osocze bogatopłytkowe, które także otrzymywane jest z krwi. Komórki regeneracyjne i macierzyste pozyskuje się w zupełnie innym, bardzo zaawansowanym procesie technologicznym.

U pacjentki już po 3 miesiącach od zabiegu widoczna była znaczna poprawa. Zauważała ją zarówno ona, jak i jej otoczenie. Przypomnę, że w przypadku terapii komórkami regeneracyjnymi i macierzystymi, poprawa następuje stopniowo, aż do 12 miesięcy, gdyż dochodzi do głębokiej przebudowy struktur kolagenu w skórze i tkance podskórnej. Pani I. cały czas wygląda bardzo dobrze i świetnie się czuje w nowej skórze, zarówno dosłownie jak i w przenośni, co podkreśla w rozmowach ze znajomymi, a co widać także po fryzurze, stylu ubierania, pewnym siebie zachowaniu. Pani I. ma w planach powtórzenie zabiegu za dwa lata.

Skąd o tym wiem? Otóż kilka dni temu przyszła do naszej kliniki znajoma tej pacjentki, będąca od paru lat pod wrażeniem efektu zabiegu swojej koleżanki. Dla nas najlepszą rekomendacją jest to, jak długi utrzymują się rezultaty. Wpływ na to ma autentyczna odbudowa tkanki podskórnej, której zanik najbardziej odpowiada za nieestetyczne efekty starzenia się. Nie ma innego zabiegu, który odbudowywałoby w naturalny sposób własną tkankę podskórną.

2. Pacjentka po komórkach regeneracyjnych i macierzystych oraz niciach

Od pewnego czasu łączę terapię komórkami regeneracyjnymi i macierzystymi z nićmi PDO, gdyż efekty tej synergii są bardzo satysfakcjonujące i dla pacjentek, i dla mnie. Nici PDD, a właściwie mikronici z rozpuszczalnego polidioksanonu, wykorzystywane są między innymi do poprawy owalu twarzy, poprzez zbudowanie nowego „rusztowania” dla skóry. Dodatkowym atutem dla tego połączenia jest to, że za sprawą nici już po dwóch tygodniach widać rewelacyjny efekt poprawy kształtu twarzy, czyli jeszcze zanim zacznie być dostrzegalny efekt działania komórek regeneracyjnych i macierzystych. To jest szczególnie ważne dla tych kobiet, które pragną widocznej poprawy już, natychmiast.

Pacjentka A. (43 lata) poddała się takiemu zabiegowi na początku 2016 roku. Skóra jej twarzy została ostrzyknięta separatem komórek regeneracyjnych i macierzystych pozyskanych z krwi, a następnie założono jej nici PDO screw na policzki. Screw są nićmi przypominającymi sprężynkę od długopisu. Podane w skórę podciągają opadające tkanki.

Na kontroli po 4 miesiącach od zabiegu widać było spektakularną poprawę jakości skóry oraz owalu twarzy. Pacjentka jest bardzo zadowolona. Nastąpiło rzeczywiste i trwałe odmłodzenie skóry i tkanki podskórnej. Pani A. wygląda ładnie, świeżo i naturalnie.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>




Komentarze

Brak komentarzy


Polecamy