Jak leczyć blizny-for-Fotolia
Post odwiedzono: 801 raz(y)


Słowa kluczowe:

, ,

30 listopada 2015

Z życia Kliniki: leczenie blizn na twarzy

Medycyna estetyczna

Doskonale pamiętam jedną Pacjentkę, która przyszła do nas mając trzydzieści lat. Trafiła do Kliniki po zdjęciu szwów z ran szarpanych powstałych wskutek ugryzienia przez psa. Pies należał do rodziny i nikt nie ma pojęcia, dlaczego wtedy się tak zachował.

 

Rany były zlokalizowane na górnej wardze oraz brodzie. Pacjentka była załamana, i pełna nienawiści do psa. Co zrozumiałe, zwierzę musiało natychmiast odejść z domu. Natomiast Pacjentką trzeba się było zająć kompleksowo: wzmocnić jej nadwątloną psychikę i wiarę w powodzenie terapii oraz zacząć skutecznie leczyć powstałe blizny.

 

Wykonano trzy zabiegi laserem frakcyjnym nieablacyjnym Palomar, a następnie rozpoczęto terapię osoczem bogatopłytkowym. Odtąd minęły dwa lata i blizny są prawie niewidoczne. Ostatni zabieg wykonywałam w okularach powiększających by je zlokalizować.

 

Przypadek tej Pacjentki na szczęście zakończył się dobrze. Blizny zaczęto leczyć w porę, co dowodzi wielokrotnie powtarzanej przeze mnie tezie, że blizny należy zacząć leczyć jak najwcześniej – zaraz po zdjęciu szwów.

 

Gdyby w przypadku naszej Pacjentki zaniechano leczenia, blizny byłyby przede wszystkim widoczne, zgrubiałe i prawdopodobnie wystąpiłoby pociąganie wargi górnej do góry, co oprócz defektu estetycznego prowadziłoby do niedomykania ust.

 

Tak wiec dziękujmy za laser frakcyjny nieablacyjny i nasze własne osocze bogato płytkowe. A przede wszystkim za otwarte głowy niektórych lekarzy, którzy w porę wiedzą jak zapobiec nieszczęściu.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>




Komentarze

Brak komentarzy


Polecamy