mezoterapia-w-okresie-przedwiośnia-jest-najbardziej-profilaktycznym-zabiegiem-dla-skóry-fot-Fotolia
Post odwiedzono: 280 raz(y)


Słowa kluczowe:

, , , , , , , , ,

15 lutego 2014

Piękna na wiosnę (część 2)

Medycyna estetyczna

Uroda jest podarunkiem na kilka lat – mawiał Oscar Wilde. Ja wierzę w to, że dzięki medycynie estetycznej możemy ją zachować na znacznie dłużej. Ostatnio pisałam o zabiegach, które warto wykonać o odpowiedniej porze roku, a konkretnie przed nadejściem wiosny. Dzisiaj, kontynuując ten wątek, opiszę mezoterapię i toksynę botulinową.

Mezoterapia, czyli uodpornij się na szkodliwe działanie promieni UV

Wracając z urlopu, cieszymy się opaloną, pełną blasku cerą. Niestety, już po niedługim czasie pojawiają się efekty wystawiania skóry na działanie promieniowania słonecznego. Skutkiem tego są plamy posłoneczne, przesuszenie skóry widoczne w postaci głębszych zmarszczek, nierówny koloryt cery, itd. Można powiedzieć, że promieniowanie UV, jak nic innego, działa degradująco na naszą skórę.

Aby uniknąć opisanych wyżej niechcianych zmian, musimy stosować kremy z filtrami mineralnymi – i to co najmniej kilka razy dziennie – nie zapominając o tak ważnych, a często pomijanych miejscach jak szyja, dekolt i ręce. Można także, w celu dodatkowego zabezpieczenia skóry przed szkodliwym działem słońca, poddać się wcześniej mezoterapii. Zabieg polega na podawaniu pod skórę za pomocą iniekcji odpowiednich dawek substancji leczniczych (kwas hialuronowy, koktajle zawierające aminokwasy, witaminy, peptydy biomimetyczne, polinukleotydy i witaminę B6). W rezultacie wygładzimy zmarszczki, poprawimy nawilżenie skóry oraz jej koloryt i jędrność.

Skóra po mezoterapii będzie pokryta siecią drobnych nakłuć, które jednak znikną już po kilku godzinach. Zazwyczaj stosuje się serię ok. 5 zabiegów, a ich efekty utrzymują się przez około sześć miesięcy. Mezoterapię warto wykonać niezależnie od pory roku, ale w okresie przedwiośnia jest to najbardziej profilaktyczny zabieg dla naszej skóry.

Toksyna botulinowa, czyli powiedz NIE poceniu się

Nie wszyscy wiedzą, że w organizmie ludzkim znajduje się aż od 2 do 4 milionów gruczołów potowych chroniących nas przed przegrzaniem ciała lub udarem. Stopień ich aktywności jest uzależniony od wielu czynników, takich jak: aktywny lub nie tryb życia, stres, silne emocje czy temperatura otoczenia.

Jeśli jednak nadpotliwość staje się naszym codziennym problemem, niezależnym od zmieniających się czynników, możemy walczyć z nią na kilka sposobów. Na dobry początek na pewno warto udać się do lekarza na konsultację oraz zadbać o codzienną i bardzo staranną higienę (prysznic co najmniej dwa razy dziennie, silne antyperspiranty, golenie pach).

Problem nadmiernej potliwości jest szczególnie uciążliwy w mieście, kiedy korzystamy z komunikacji miejskiej lub kiedy przebywamy w nieklimatyzowanych pomieszczeniach. Plamy potu na ubraniach są wstydliwym problemem wielu osób. W takich przypadkach zawsze doradzamy toksynę botulinową typu A. Nigdy nie spotkałam się z sytuacją, żeby pacjent, który ją zastosował, był niezadowolony.

Toksynę stosuje się głównie na pachy i dłonie za pomocą iniekcji w odstępach ok. 1 cm. Jej działanie polega na zablokowaniu wydzielania się potu w danej okolicy ciała poprzez porażenie zakończeń nerwowych dochodzących do gruczołów potowych. Zabieg trwa około pół godziny, a efekty odczuwalne są po 2-3 dniach i utrzymują się pół roku. Ze względu na zmianę ciśnienia, lepiej nie wykonywać go przed lotem samolotem.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>




Komentarze

Brak komentarzy


Polecamy